Agora i Wyborcza

Piękny prezent dostałem na 40te urodziny. “Gazeta Wyborcza” ujawnia hipokryzję Agory – coś o czym bębnię tu od początku tego bloga.

Proszę bardzo, oto linki do wylewnych żali “Gazety Wyborczej” na swoją własną spółkę-matkę:

https://wyborcza.pl/7,75968,27840072,oswiadczenie-kierownictwa-wyborczej-bedziemy-bronic-dobra.html

Oraz tekst z dzisiaj, podpisany przez Adama Michnika i Jarosława Kurskiego:

https://wyborcza.pl/7,75398,27841339,bronimy-i-bedziemy-bronic-gazety-wyborczej-oswiadczenie-w.html

Padają doniosłe słowa i deklaracje:

„Gazeta Wyborcza” jest Wasza, „Wyborcza” to Wy – i jako klubowicze, i jako prenumeratorzy, i jako nasi wierni Czytelnicy mają Państwo prawo wiedzieć, co się dzieje.

“We wtorek, 23 listopada, Bartosz Hojka – znowu znienacka – zwolnił dyscyplinarnie Jerzego Wójcika, naszego wydawcę. Znają Państwo te metody. Teraz to się robi z domu. Zdalnie. Po 30 latach pracy przychodzi e-mail, potem odłączają konto pocztowe, nie działa karta, zabierają telefon, komputer. I za drzwi. Żadnych praw. Tak wygląda „etyka” w spółce, której management ma pełne usta wzniosłych słów. A tu, proszę, podłe sponiewieranie pracownika.”

Od miesięcy piszę o jawnej hipokryzji Agory, a także redakcji “Wyborczej” i mam dziś bardzo gorzką satysfakcję, że sama “Wyborcza” potwierdza wszystkie moje zarzuty wobec Agory.

To ja pisałem o tym, że Agora gwałci ideały i wartości, którymi wymachuje na sztandarach i którymi także kusi swoich klientów, akcjonariuszy, inwestorów, etc.

Redakcja “Wyborczej” nie chciała o tym pisać, aż do teraz.

Oto kolejny fragment z tekstu Adama Michnika i Jarosława Kurskiego:

“Czy „Wyborcza” będzie nadal domem polskiej demokratycznej inteligencji? Czy ma być generatorem wyżyłowanego zysku dla spółki?”

A o czym ja pisałem kilka miesięcy temu? Że najważniejsze dla Agory są pieniądze, nie ludzie, nie wartości – hajs, ordynarny hajs – to takie brzydkie słowo, którym się brzydzę, jego paskudne brzmienie rezonuje niskimi pobudkami, tą niecną żądzą, która zaślepia szlachetność na rzecz wypchania sobie kieszeni desygnatem tej paskudnej nazwy.

Na koniec drobne oświadczenie:

Od początku założenia mojego bloga desperacko alarmuję, że dziennikarz “Gazety Wyborczej” uległ presji i nie opublikował tekstu, który ze mną konsultował. W tym tekście były zawarte brzydkie kłamstwa producentów filmu Jakuba Piątka, którego dystrybutorem była firma Next Film należąca do Agory. Był zatem jawny konflikt interesów. Wyborcza miałaby napisać o tym, jak to w brzydkim procederze wykorzystania ciężkiej i bolesnej historii chorego chłopaka i jego rodziny uczestniczyła firma należąca do spółki wydającej “Gazetę Wyborczą” – przepraszam, ale ten konflikt jest widoczny gołym okiem.

Finalnie tekst się nie ukazał i decyzja o niepublikowaniu tego teksu zapadła w bardzo niejasnych dla mnie okolicznościach. “Wyborcza” zrobiła mi świństwo, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że to właśnie ktoś z Agory za tym stał i wywarł presję – ja mam wygraną w sądach w kieszeni, bo nie było mojej zgody na wykorzystanie mojej historii na potrzeby filmu Jakuba Piątka – tu nie ma żadnej dyskusji.

Zdecydowałem, że sam opublikuję ten tekst, którego “Wyborcza” ostatecznie nie zamieściła na swoich łamach. Są tam kłamstwa producentów odnośnie kontaktów z panem Piątkiem i ja te bezczelne kłamstwa prostuję w konfrontacji z prawdą.

Dzisiaj widać jak na dłoni, że mam rację, że moje oskarżenia są uzasadnione, że obawy co do presji Agory na redakcję “Gazety Wyborczej” są nawet poważniejsze, niż mi się wydawało wcześniej.
Kim jest prezes Agory pan Bartosz Hojka? Kim jest człowiek, który potrafi zgarnąć 1.3mln złotych pensji rocznie? Za 2020 nie dostanie premii, ale tę premię przesunięto na 2021, także pewnie przed Bożym Narodzeniem, pan Hojka zgarnie ponad bańkę, może i z 1.5mln tłustej pensji za rok, w którym na jaw wychodzą jego bardzo podejrzane intencje.

Kim jesteś, panie Hojko?
Jak się poczyta zestawienia finansowe zarządu Agory, to widać, że człowieka, który zarabia takie pieniądze raczej ciężko skusić forsą. Kto i co ma na tego człowieka, że nagle zaczyna wiercić dziury w fundamentach “Gazety Wyborczej”?
Metodologia PiS jest bardzo prosta, Kaczyński i Rosjanie mają jedną, bardzo skuteczną metodę – szantaż.
Czas pokaże, ja dziś nie mam wątpliwości, że w tle dzieją się bardzo nieciekawe rzeczy.

Czas pokaże, że wygram ze wszystkimi, włączając w to Next Film i Agorę, nie wspominając nawet o pasożytujących na ludzkich dramatach i zachłannych na kariery, nagrodę i sławę łotrach z Watchout Studio – z wami też się w sądzie rozliczę.

Niebawem puszczam tekst dziennikarza “Gazety Wyborczej”, którego publikacji najpewniej zakazał ktoś z zarządu Agory – z obawy o przegrany proces i finansowy ból dupy.

Szkoda mi “Gazety Wyborczej”, jestem czytelnikiem tego dziennika i uważam, że wewnętrzny konflikt w spółce, to bardzo poważna sytuacja, która może przynieść wiele szkód. Niestety, jestem żywym dowodem na to, że dziennikarze “Wyborczej” nie stanęli na wysokości zadania i zwyczajnie schowali głowę w piasek zamiast nagłaśniać problem i wyprowadzić “Wyborczą” z tego bagna. Zamiast pisać o poważnym problemie natury moralnej, publikowaliście teksty promujące ten koszmarny film, który wyrządził mi i mojej rodzinie same szkody – doczekam się momentu, gdy uderzycie się w pierś i przeprosicie za to. Sęk w tym, że jest już trochę za późno i teraz sami macie problem z Agorą…

Ironia losu – witajcie w klubie.


#agora
#hipokryzja
#hipokryci
#gazetawyborcza
#adammichnik
#konstytucja
#prawaczłowieka
#kasa
#zysk
#forsa
#cash
#profit
#money
#hajs

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *