Bartosz Bielenia rzecznikiem kłamstwa

Polecam do obejrzenia rozmowę Bartosza Bieleni z Szymonem Majewskim:
https://youtu.be/VWmsXI1x46U?t=2174

Poniżej wklejam mój komentarz zamieszczony również pod samą rozmową na YT.

Bardzo dziękuję panu Bieleni za to bezczelne kłamstwo o tym, że z polskiego przypadku wzięli z Piątkiem i Czapskim tylko sam fakt, że ktoś wtargnął do telewizji, a później, to już sobie tylko fantazjowali. Bardzo dziękuję, ponieważ po wyrażeniu takiego stanowiska ludzie będą mogli skonfrontować to ze wszystkimi szczegółami, które niebawem będą już publicznie dostępne. Panie Szymonie – Pan z kolei się dowie, jeśli jeszcze tego nie wie, że etyka dziennikarska powinna zobowiązywać bardziej niż ta prezentowa przez twórców tego koszmarnego filmu, zatem z Pańskiej strony, będę oczekiwał komentarza i sprostowania, bo w pytaniu, w którym zaznacza Pan, że pamięta moją historię, sugeruje Pan, że film jest ‘luźno oparty’ na mojej historii. To, sam Pan przyzna, może wzbudzać wątpliwości, czy aby przypadkiem ten fragment rozmowy nie był ustalany wcześniej z producentami i twórcami filmu. Bielenia brnie dalej i stwierdza, że na późnym etapie pracy nad filmem dowiedział się o mnie i że nie mógł nic znaleźć w internecie na temat mojej sprawy, bo on w ogóle o mojej historii nie słyszał – a Pan tylko kiwa głową i przytakuje w momencie jasno wyrażonego stanowiska Bieleni o sprowadzeniu całej inspiracji do samego faktu wtargnięcia do tv. Oczywiście, nigdy się Pan do czegoś takiego (jeśli to byłaby prawda) nie przyzna – to by wymagało wspięcia się na wyżyny człowieczeństwa i śmiem wątpić, czy ma Pan odwagę na taką wspinaczkę. Byłbym skłonny to wybaczyć, tak na płaszczyźnie zwykłych, bo ludzkich zachowań – wszyscy popełniamy różne błędy w życiu. Proszę tylko pamiętać, że ja udowodnię jak bardzo oni wszyscy ciągle kłamią. Na razie ludzie jeszcze dokładnie nie wiedzą jak dużo zostało wzięte z mojej historii, ale jak się dowiedzą, to cała sprawa ‘Prime Time’ ukarze się w zupełnie innym świetle. Przypomnę Panu, Panie Szymonie, stare powiedzenie mistrza zen Kōdō Sawaki (1880-1965)ciemność cienia sosny zależy od jasności księżyca. Nie będzie zbyt komfortowo przebywać niebawem w ponurym mroku, który spłynie na ten film, także niebawem poproszę Pana, Panie Szymonie, o komentarz. Gazeta Wyborcza, która wysłała mi tekst do autoryzacji i poprawek finalnie wystraszyła się i nie puściła tekstu, ponieważ już po ustaleniu poprawek odważyłem się podać dziennikarzowi GW bardzo istotne szczegóły, które twórcy sobie wzięli – nabrali wody w usta w redakcji GW, bo sprawa jest brzydka, bardzo brzydka i w GW wiedzą jak źle to wszystko wokół tego filmu wygląda – mam to w mailach z Wyborczą. Wybrali milczenie, bo Agora jest właścicielem dystrybutora. I słusznie, lepiej milczeć, niż wygłaszać takie rzeczy, jak Bielenia. Proszę cierpliwie czekać, szczegóły niebawem na moim blogu – link w bio. Pozdrawiam i dziękuję za rozmowę, w której zawarte jest to wstrętne kłamstwo – bardzo mi to tak naprawdę pomaga, chociaż sam film jest potworną krzywdą i nigdy nie powinien powstać.

Jeszcze kilka słów ode mnie – to będzie tu wisiało po wieki. Nikt mnie nigdy ani nie zastraszył, ani nie przekupił. Teraz też nie chodzi o pieniądze, brzydziłbym się wziąć od was choćby złotówkę. Mi chodzi tylko i wyłącznie o prawdę. Także to i znacznie więcej moich materiałów + książka, która się pisze, będą dostępne już na zawsze. I będą tłumaczone. Zrobiliście z Bieleni rzecznika podłego kłamstwa, no ale to przecież jest dorosły już człowiek i powinien sam wiedzieć, co robi. Jeszcze raz dziękuję za to kłamstwo wypowiedziane z szyderczym uśmiechem, panie Bielenia i zapraszam pana do lektury bloga – niebawem wszyscy sobie będą mogli przeczytać i dowiedzieć się ile naprawdę wzięliście z tamtego wydarzenia, czyli z mojej historii spowodowanej chorobą psychiczną i wbrew mojej woli. Karty na stół.

Dwa słowa do ‘Dawida’, bo wiem, że to śledzisz – o tak, będzie też o tobie, tak bardzo chciałeś zaistnieć i zainstalować się w tamtym wydarzeniu, to teraz wreszcie ‘zabłyśniesz’, w książce będzie absolutnie wszystko. Nie umiałeś uszanować mojego milczenia, nie doceniłeś faktu, że będąc przesłuchiwanym przez prokuratora po zmasakrowaniu przez ekipę kominiarzy, ciągle pod wpływem koktajlu leków i narkotyków, w epicentrum epizodu mojej choroby, z poważnymi zarzutami za ciężkie przestępstwo, z których jeden opiewał na 10 lat w puszce, w takich okolicznościach nie powiedziałem nikomu nic na twój temat; na przykład tego, skąd miałem pistolet (nie szkodzi, że nienabita gazówka, za posiadanie broni palnej bez zezwolenia też był zarzut). W perspektywie miałem długą odsiadkę, a ty dnia nie przesiedziałeś w więzieniu. Moje milczenie było wygodne dla wszystkich, oprócz mnie. Ale po tym filmie dłużej milczał nie będę i się wszyscy dowiedzą najważniejszego – po co ja tam w ogóle poszedłem. Na razie wie to tylko moja żona, której bezgranicznie ufam. W książce będzie wszystko. Mój zapas tolerancji na kłamstwo i skurwysyństwo właśnie się wyczerpał. Jak mawiał nasz ś.p. dziadek – prawda was wszystkich wyzwoli.

Pisałem w moim liście otwartym, że twórcy filmu zmiksowali prawdę z fikcją. Jestem jedyną osobą, która może to rozłożyć na czynniki pierwsze i pokazać, co i kto jest czym i kim w tej całej wstrętnej fantasmagorii.

2 thoughts on “Bartosz Bielenia rzecznikiem kłamstwa

  1. Wiesław

    Panie Adrianie, bardzo mi przykro, iż tyle nieścisłości narosło wokół filmu oraz za to, że niesie to za sobą dużo przykrości. Chciałem Panu zadać tylko pytanie, co chciał Pan wtedy powiedzieć Polsce, Światu? Wierzę głęboko, że to coś, co do dziś byłoby ważne aktualne; bardzo mnie to ciekawi.

    Reply
    1. adrian Post author

      Panie Wiesławie, zapewniam Pana, że wszystko ujawnię na kartach książki. Uważam, że jak najbardziej jest to ciągle aktualny problem. Dziękuję za zainteresowanie i proszę o cierpliwość; z pewnością dam Panu znać, gdy książka będzie gotowa. Pozdrawiam serdecznie, Adrian.

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *