Kiedy pan Piątek mówi prawdę?

Wywiady z panem Piątkiem dostarczają ciekawych obserwacji. Zestawmy ze sobą dwie wypowiedzi o źródłach inspiracji postaci Sebastiana z dwóch różnych wywiadów i niech każdy sobie wyciągnie wnioski.

Najpierw wypowiedź z rozmowy z Jo Light (2.2.21)

https://nofilmschool.com/jakub-piatek-prime-time

“Piątek: Koncentrowaliśmy się lub krążyliśmy wokół postaci facetów koło 30tki, którzy się buntowali lub nie buntowali się w ogóle. I wtedy natrafiliśmy na sprawę z Polski. I to co nas przyciągnęło w tej historii, to było to, że choć minęło 18 lat od tego zdarzenia, do dzisiaj nie wiemy, jaką miał wiadomość i co chciał powiedzieć ten człowiek, który wdarł się do budynku TV z pistoletem i wziął zakładnika. I to było dla nas intrygujące. I zaczęliśmy sami zadawać sobie pytanie: “co my byśmy powiedzieli ludziom, gdy można nadawać w programie cokolwiek?”
I zobaczyliśmy w tym bardzo ciekawy silnik dla postaci, dla bohatera. I może by tak stworzyć bohatera, który potrzebuje widzów, żeby się spełnić. Zatem nie znasz jego historii, masz tylko drobne informacje o nim, dookoła niego. Celem było to, żeby widz jakoś sam wypełnił tę postać, tego bohatera. Możesz wypełnić go własnymi pomysłami.
Skończyliśmy film kilka tygodni temu. Mieliśmy tylko kilka roboczych pokazów. I zobaczyliśmy u widzów, że to jakoś działa i że ludzie wychodzą z filmu z własnymi pomysłami, co on chciał powiedzieć i kim jest. I że jest to fajna wędrówka z tym tajemniczym pochodzeniem.”

A teraz wypowiedź dla kanału na yt Na Ekranie Dawida Muszyńskiego (Jan 27, 2021) https://www.youtube.com/watch?v=AwiEwDfu5wg&ab_channel=naEKRANIEpl
(transkrypcja chaotycznej wypowiedzi, cały język ciała też mówi dużo – warto zobaczyć)

“Do tego zdarzenia doszliśmy trochę później, na samym początku my trafiliśmy na takie zdarzenie ze Stanów Zjednoczonych z 96 roku i jakby to w nas wystartowało, a potem rzeczywiście, no jak się zaczyna nad czymś pracować, to te wydarzenia, po prostu już się zaczynają same pojawiać i trafiliśmy między innymi na to polskie, ale też na brazylijskie i tak dalej i tak dalej, no ale no ale jest to jednak film fabularny i czy to z tego brazylijskiego, czy amerykańskiego, czy polskiego, to jakby tak naprawdę niewiele zostało, oprócz takiej jednej obietnicy, czyli młodego człowieka, który z bronią wchodzi do telewizji, chce wejść na żywo, a też to co nam się podobało, jakby w, no podobało, gdzieś zainspirowało nas w tych wszystkich zdarzeniach, to było to, że to spektrum tych powodów dla których ci ludzie się zdesperowani na to decydowali było PRZERÓŻNE i jakby to gdzieś dla nas był taki też silnik dramaturgiczny, znaczy, żeby gdzieś próbować dotrzeć do tego co ten nasz bohater Sebastian, jakby z czym on przychodzi, nie”

Pytanie: kiedy pan Piątek mówi prawdę o źródłach tego ‘silnika dramaturgicznego’ głównego bohatera? Albo źródłem było całe spektrum powodów wtargnięcia do telewizji, albo (jak w moim przypadku), to że nikt nigdy się nie dowiedział, co chciałem powiedzieć?

Odpowiedź jest w filmie. Pan Piątek niech w międzyczasie poszuka jakiegoś innego przykładu ze świata z podobnym incydentem, w którym również nikt nigdy się nie dowiedział, co napastnik przetrzymujący zakładnika w tv chciał powiedzieć. W Polsce był tylko jeden taki incydent…

A tak w ogóle, to w 1996 roku pan Piątek miał 11 lat, gdy miał miejsce ten przypadek w USA, o którym nigdzie zresztą nie ma żadnej wiadomości – jeśli gdzieś jest o tym wydarzeniu wzmianka, to nie jest to ogólnie dostępna informacja. W 2003 roku incydent z moim udziałem podniósł oglądalność o kilka procent wszystkim stacjom i generalnie media trąbiły o tym przez długi czas. W 2003 roku pan Piątek miał 17 lat i z pewnością słyszał o wydarzeniu na Woronicza w TVP. Chronologiczna mapa inspiracji pana Piątka, to zwykła ściema. Ja takiego kitu nie kupuję. W kolejnych postach pokażę (głównie panu Piątkowi, bo najwyraźniej umknęło to jego uwadze) jak ‘niewiele zostało’ w jego filmie z tego polskiego przypadku…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *