Mariusz Szczygieł o fobiach i innych zjawiskach…

Z racji nazwy mojego bloga i nawiązania do treści, które są mi bliskie, czuję się upoważniony zdjąć z kołka mój bat ostrej krytyki. Na pręgieżu tym razem świadomie lub nie (ufam, że nie) rozłożył mi się pan Mariusz Szczygieł i prosi o baty.

W tle przygrywa melodia aktualnej ‘afery’ z uczestnikami kolorowego tv show (poprawna wymowa: ‘ kolorowego tiwi szoł’), którego nazwy nie będę wymieniał, bo nie warto, a w której stanowisko postanowił zabrać właśnie pan redaktor słynący ze swojego zainteresowania problematyką społeczną.

Nawiasem mówiąc siedziałem w więzieniu na Rakowieckiej pod celą z bohaterem jednego z reportaży pana redaktora, który zaprojektował mi piękną okładkę książki, a którą mam nadzieję jeszcze mieć zachowaną gdzieś w swoim archiwum w Polsce – los bywa doprawdy nieprzewidywalny!

Pan Szczygieł powiedział, co następuje:

Nie sądzę, żeby ta pani była głupia, bo może tym można by wytłumaczyć jej wypowiedź, że „nie chce żydostwa ani lgbt”. I tylko Konfederacja zapewni jej wolność od tych – jak rozumiem – dręczących ją plag. Chyba przy niskim poziomie intelektualnym nie doszłaby do Top Model, nie zostałaby modelką znanych marek, w tym jednej, która w swoim wizerunku jest pro lgbt. Tyle że poziom intelektualny nie ma związku z antysemityzmem i homofobią. Znamy wykształconych a trafionych. Obie te cechy są tak wgrane w ich usposobienie, że nie są w stanie uwolnić się od nich sami. Wymagałoby to psychoterapii i lat pracy.

Homofobia, czy antysemityzm nie są poglądami na inflację albo recesję, które można zmienić zależnie od tego, co nam powiedzą eksperci lub nasi ulubieni politycy. Hejt na panią Samuelę Górską nie ma żadnego sensu – żaden hejt nie me sensu – hejt jest niedopuszczalny. Bo tak jak się boimy pająków, tak się boimy gejów. Lęk przed Żydami jest jak lęk wysokości. Antysemityzm i homofobia są fobiami, a więc – powiedzmy to sobie wreszcie wyraźnie – ZABURZENIAMI LĘKOWYMI. Należy je leczyć. Uciszenie takich osób – prawne czy pozaprawne – da nam spokój, bo nikt nie będzie w naszym otoczeniu czy też publicznie wygłaszał krzywdzących i wykluczających poglądów.

Niemniej one, uciszone, nadal będą antysemitami i homofobami. Do tego sfrustrowanymi, bo nie będą mogły wyrażać swoich lęków. Dotknięte tymi nerwicami, raczej do psychiatry, czy psychoterapeuty nie pójdą. Przecież musiałyby wydać z własnej kieszeni pieniądze na akceptację tego, czego nienawidzą. Są więc przyciągane przez pewne formacje polityczne, co je tylko utwierdza w poczuciu, że są zdrowe. Wszystko leży w wychowaniu od najmłodszych lat! (Niestety, ministerstwo edukacji na razie nadaje się do dupy, a nie głowy).

Pani Samuelo, namawiam na leczenie. A może na początek zaprzyjaźni się Pani ze swoim imieniem? Ma Pani piękne żydowskie imię. Samuel – imię męskie pochodzenia biblijnego, które wywodzi się od hebrajskiego Šemū’el, oznaczającego „uproszony od Boga”.

Koniec cytatu.

Panie Szczygieł, proszę mnie poprawić, jeśli coś źle przeczytałem – czy Pan właśnie wrzucił antysemityzm i homofobię do jednego worka razem z zaburzeniami psychicznymi???

CZY JA TO DOBRZE WIDZĘ, CZY NIE?

Jakim prawem śmie pan wygłaszać publicznie tak radykalnie krzywdzące i wykluczające poglądy? Zrównał pan mnie oraz wszystkich innych ludzi, którzy bezpośrednio lub pośrednio doświadczają tego cierpienia, z homofobami i antysemitami!

Pan się profesjonalnie para pisaniem o człowieku, do jasnej cholery. Skąd tak prymitywnie i bezdennie głupi pogląd?

Antysemityzm jest zaburzeniem, z którym trzeba udać się do psychiatry – wg pana Szczygła!

W tym momencie, w tej swojej głupiej i pseudointelektualnej wypowiedzi dokonał pan radykalnej stygmatyzacji wszystkich ludzi cierpiących na zaburzenia psychiczne.

HAŃBA I WSTYD! Oczekuję publicznych przeprosin, niech się teraz pan sam biczuje, bo ja się już brzydzę, ale bata mi nie szkoda na taką głupotę, proszę nie mieć złudzeń.

Myślę, że właśnie dotarliśmy do dna kondycji naszej cywilizacji – ludzie, o których się mówi, że są autorytetami w sprawach humanistycznych, decydują co jest wykluczaniem innych, samemu dokonując właśnie tego, co potępiają u innych.

Szkoda mi tego ‘człowieka’ – tej nazwy ‘człowiek’, którą pseudointelektualiści odmieniają przez wszystkie przypadki, o której piszą rozprawy, reportaże, wiersze, eseje, książki, robią filmy, etc. Szkoda mi tej nazwy, bo oni właśnie wypłukali człowieka z ‘człowieka’.

#hipokryzja
#hipokryci
#głupota
#pseudointelektualizm
#człowiek
#choroba
#MariuszSzczygieł

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *