Martwica duende.

Film “Boże ciało” w reżyserii J. Komasy i z główną rolą Bieleni* zawędrował aż do oskarowej nominacji, a tymczasem okazuje się, że modus operandi dokładnie ten sam – na podstawie autentycznego wydarzenia, sprowokowanego przez człowieka, bez którego film nigdy by nie powstał…

Czytam sobie i mówię pod nosem do siebie: hmm, skąd ja to znam?
https://natemat.pl/288347,nie-prawdziwa-historia-z-filmu-boze-cialo-wywiad-z-falszywego-ksiedzem (Bartosz Godziński 22 października 2019)

Nigdy nie byłem fanem polskiego kina. Z dwóch powodów: nudne i źle zrobione. A im młodsze, tym gorsze. Stare filmy jeszcze potrafiły urzec, czasami trafiały się perełki. Współczesne najczęściej powodowały zażenowanie. Nurtowała mnie ta sama zagadka różnie zadawana: czemu tak jest? Czemu te filmy są takie słabe, niedorobione? Czemu tak odstają od filmów kręconych nie za oceanem, czy we Francji, ale choćby w Iranie lub Wietnamie?

Do najprostszych prawd nierzadko wiodą długie szlaki. Zrozumiałem po latach. Jak mawiał Kant – liczą się intencje. Prawdziwa sztuka musi mieć tę jedną składową, która decyduje o końcowym smaku – jest nią UCZCIWOŚĆ, a zatem szczerość zamiarów i finalnie – autentyczność całego aktu. Odrobina podłości, a więc pogardy, konsekwentnie fałszu i zamiast dobrej, krzepiącej strawy, która posili i wzmocni ducha, otrzymamy zwykłą truciznę, która co najmniej zakończy się torsjami. Tam, gdzie powinien być duch – el duende, pojawia się patologiczna zmiana, której nie sposób już wyleczyć. Na taki stan nie ma lekarstwa, potrzeba auto-amputacji, trzeba się od tego odseparować i nie przebywać w tej martwicy duszy.

Proszę sobie włączyć konferencję prasową filmu “Boże ciało”, posłuchać tej ‘opowieści’, w której są zawarte dwie rzeczy: stosunek i metoda. Reakcje kolegów i koleżanek po fachu są również wymowne (wideo ustawione dokładnie na tym fragmencie) – słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.

Jak się zacięła, to mi się przypomniało, co śpiewa Johnny Cash w kawałku ‘When the man comes around’:

Whoever is unjust let him be unjust still
Whoever is righteous let him be righteous still
Whoever is filthy let him be filthy still
Listen to the words long written down
When the man comes around

*recidivus – „powrotny, powtórny”, od recidere „popadać w coś na nowo”

2 thoughts on “Martwica duende.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *