Pierwsza reakcja Gazety Wyborczej na mój list otwarty.

Dzień dobry wszystkim!
Godzinę temu otrzymałem odpowiedź Gazety Wyborczej w sprawie mojego listu otwartego.
Zaproponowano mi rozmowę i… publikację FRAGMENTÓW mojego oświadczenia!
Gazeta Wyborcza najwyraźniej chce uprawiać cenzurę niewygodnych dla niej treści, a przecież tak niedawno głośno protestowali w obronie wolności słowa i dostępu do informacji.

Na to nie ma mojej zgody.

Nie o taką wolność walczymy.

2 thoughts on “Pierwsza reakcja Gazety Wyborczej na mój list otwarty.

  1. Thomasward

    Czytam i subskrybuję “GW” od dawna i o ile jest tam dużo dobrej jakości dziennikarstwa i publicystyki, to niestety mają oni tendencję do ucinania niewygodnych dla siebie faktów. Zgodziłbym się na rozmowę, pod warunkiem, że zamieściliby link do całego oświadczenia wraz z obowiązkowym zachęceniem czytelników do przeczytania oryginału.

    Reply
    1. adrian Post author

      Obłuda “GW” jest astronomiczna. Najpierw chcieli ocenzurować mój list i pewnie wyrzucić niewygodne dla nich fragmenty. Później, do czasu premiery, nabrali wody w usta. Po obejrzeniu filmu napisali, że faktycznie widzą ile było przeniesione z prawdziwego zdarzenia (a tak naprawdę nie mają przecież do końca pojęcia jak dużo) i, że film jest ‘wątpliwy moralnie’. Już miał iść tekst, autoryzowałem poprawki i tekst nie poszedł – rzekomo z troski o moich rodziców, a przecież w tym czasie internet huczał moją sprawą. Tak się troszczyli o moich rodziców, że zamiast tego tekstu poszła seria artykułów promujących film. Powiedzieć ‘obłuda’, to nic nie powiedzieć. Chronią firmę Next-Film, dystrybutora filmu, która należy do Agory. Interesuje ich tylko przeczekanie problemu. Na stronie Agory, w zakładce ‘wartości’ stoi jak byk na środku ekranu: Prawda, tolerancja, poszanowanie praw człowieka, pomoc potrzebującym Byłem w potrzebie. Potrzebowałem właśnie prawdy i poszanowania moich praw. A w ogóle Panu powiem, co jest najbardziej żałosne w postawie wszystkich twórców/producentów – wykorzystali główny wątek z mojego wydarzenia – to, że nikt się nie dowiedział publicznie, o co mi chodziło i czego chciałem, a teraz, jak mają okazję, to nikt się nawet nie zapytał – ‘dobrze, to czego on chce teraz?’. Nikt. Pouciekali jak myszki i się wystraszyli problemu. Prawda jest taka, że wszyscy milczeli i tylko Pan Tomasz Raczek miał cojones do tego, żeby zabrać głos publicznie. Jeśli jest w Polsce w sferze publicznej ktokolwiek, komu należy się tytuł ‘Człowiek z honoru’, to jest to red. Raczek, reszta się bała, a najbardziej boi się “Gazeta Wyborcza”. Nie może tam być dobrego dziennikarstwa, nie przy takich szefach, takiej hipokryzji i takiej dewiacji wartości. Milczenie, to zgoda na krzywdę. Krzywdzą mnie podwójnie, ponieważ zarabiają na mnie i traumie mojej rodziny i udają, że nic złego się nie dzieje. Ryba psuje się od głowy. Po wydarzeniach w 2003 roku przyjechali do mojego miasta i mieli okazję rozmawiać z ludźmi, którzy wreszcie zabierali głos i co? Zarzucili mi finalnie “pogardę Dekalogu”, czyli de facto zamiast wysłuchać tamtych ludzi i pogrzebać trochę i poszukać istoty problemu (nikt nie wiedział, dlaczego to zrobiłem, nawet znajomi), zwyczajnie napluli mi i całemu pokoleniu ludzi z małych miasteczek borykających się z poważnymi problemami prosto w twarz – schowali się za Dekalogiem i to napisał dr nauk humanistycznych, obecny wicenaczelny, a dziś samozwańczym obrońcą Dekalogu w Polsce jest Adam Michnik. Co oni mają z tym Dekalogiem? Skąd ta fiksacja? Chcą chyba tylko zaskarbić sobie bardziej prawicowego czytelnika. Dekalog mają w dupie, tak ludzi mają w dupie, człowieka mają w dupie, Konstyucję RP mają w dupie. To są aktualnie najwięksi hipokryci w Polsce. A propos Dekalogu – to już na pierwszym przykazaniu się wykładają, bo ich bogiem jest, jak widać dziś wyraźnie pieniądz. Są tchórzami, którzy nie umieją się uderzyć w pierś i przeprosić. Nawet nie chcą zapytać mnie, jak moglibyśmy to naprawić. Oni mi zarzucili ‘pogardę Dekalogu’, ja powiem im, że w pogardzie mają człowieka.
      Niech Pan zrezygnuje z subskrypcji i przeznaczy te pieniądze na dobrą literaturę, więcej pożytku to Panu przyniesie.
      Pozdrawiam,
      Adrian

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *